fbpx
PSYCHOLOGIA I LIFESTYLE

MASZ PROBLEM ZE ZMOTYWOWANIEM SIĘ DO SPORTU? OBEJRZYJ TEN FILM !

 

 

 

 

 

Trafiłam na tej film, będąc na studiach z psychologii sportu. Oglądałam go w swoim domu rodzinnym w kompletnej ciemności i pamiętam, że zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Jeśli macie bardziej “leniwy”czas, nie chce Wam się już biegać, pływać czy tańczyć, to zapraszam na dawkę ekspresowej motywacji do powrotu do aktywności fizycznej. Szczerze mówiąc nie tylko… Oprócz motywacji do sportu, efektem ubocznym tego filmu jest motywacja do życia… I to jakiego życia!

 

O czym to?

 

Film opowiada historię młodego chłopaka – gimnastyka, którego celem życiowym jest dostać się na olimpiadę. Młody, przystojny, z wierzchu odnoszący sukcesy, w środku pełen lęku i napięcia. Podczas jednej z bezsennych nocy, trafia na stację benzynową. Tam poznaje niezwykłego człowieka- z wierzchu „pospolitego” pracownika stacji benzynowej, traktującego klientów z niezwykłą uprzejmością, w środku mędrca inspirującego się filozofią Wschodu i żyjącego według jej zasad. Nasz bohater zafascynowany niezwykłymi umiejętnościami nowo poznanego, niechętnie, ale jednak wciąż wraca na stację, kończąc jako jego uczeń. I tak zaczyna się ich wspólna podróż, która odmienia życie naszego bohatera. Dan poznaje smak prawdziwego bycia tu i teraz i wykorzystywania tego stanu w sporcie. Zmieniają się jego priorytety.

Jedzenie, dawniej bezmyślnie pochłaniane kilkoma kęsami, staje się ucztą i celebrowaniem chwili. Sport zaczyna być czymś więcej niż morderczą drogą do celu – zaczyna sam w sobie być celem. Dawne ciągłe poczucie napięcia jest zastępowane głębokim poczuciem spokoju, choć droga do tego prowadzi poprzez spotkanie się z własnymi demonami: lękiem, złością, bezradnością – emocjami, od których Dan zawsze uciekał.

 

Dlaczego warto poświęcić dwie godziny swojego życia na ten film?

 

Główna rzecz, jaką możesz wynieść to mnóstwo inspiracji i konkretną technikę, która (o ile ją zastosujesz), doda sporo soczystości do Twojej codzienności. Co to za technika? Film jest inspirowany konceptem uważności. Czyli bycia tak naprawdę tu i teraz w tym co robisz. Technika jest prosta jak drut, ale nie jest łatwa. Za to owoce jej stosowania są warte wysiłku. Soc – filmowy mędrzec, tłumaczy swojemu uczniowi, a przy okazji Tobie, jak cieszyć się życiem i przeżywać je głęboko. Do tego jest fajna muzyka, która jeszcze bardziej wciąga w klimat filmu. Najmocniejsza strona tego filmu to moim zdaniem, niesamowicie obrazowe pokazanie, jak ciekawa jest zwykła codzienność, kiedy jest się uważnym. Dostaniesz to na tacy i jest duża szansa, że naprawdę będzie Cię korcić żeby spróbować.

Kolejna rzecz, jak zobaczycie te treningi, z tą muzyką, to naprawdę będzie Wam się chciało wrócić do sportu!

 

Co mi się nie podobało?

 

Nie było w tym filmie czegoś, co naprawdę uznałam za marne z jakiś przyczyn. Nie będę się odnosić do aktorstwa, bo nie znam się na nim. Jednak, kiedy obejrzałam film kolejny raz, przyszła mi do głowy pewna refleksja. Zabrakło mi tutaj jakiegoś minimum czułości dla samego siebie podczas dokonywania zmiany w życiu. Czasem miałam wrażenie, że bohater jest dla siebie aż nazbyt szorstki i wprowadza te zmiany trochę zbyt rygorystycznie.

Taki wniosek, przyszedł do mnie dość niedawno i był chyba owocem jednego z moich ostatnich odkryć.

Pracując ze swoimi Klientami i ze samą sobą, zauważyłam, że wiele osób, kiedy chce coś zrobić w swoim życiu, traktuje siebie jak mechaniczne narzędzie do spełnienia celu. Krytycznie i bez serca. Sama złapałam się na takim podejściu. Próbujesz coś zmienić/wprowadzić w życie, a jak Ci nie wychodzi, to wytykasz sobie, że jesteś beznadziejny i nigdy Ci to nie wyjdzie. Drugą stroną medalu, jest z kolei zakrywanie się czułością dla siebie, żeby nic nie robić. Każdy tu musi znaleźć swój balans.

 

Co ten film może zrobić dla Ciebie?

 

Jeśli obejrzycie go pod kątem tego, co możecie wyciągnąć z niego do swojego życia, może się okazać ciekawy źródłem inspiracji.

  • Obejrzany uważnie, może pokazać, jak wchodzić w stan uważności (polecam scenę z prysznicem), który sprawia, że przeżywamy zwykłe chwile naprawdę głęboko.
  • Może zainspirować do refleksji, jakie są nasze priorytety i czy sprawiają, że czujemy się z nimi szczęśliwi
  • Może zainspirować do uprawiania sportu! Od tego filmu zaczęła się moja przygoda ze sportem, która z mniejszymi czy większymi przerwami, ale wciąż trwa! Co więcej może to być inspiracja, aby sport stał się nie tylko mechanicznym używaniem naszego ciała, aby je np. wyszczuplić, ale zanurzaniem się w czucie go, co może być wiele przyjemniejsze.

 

Robaczki, film to Siła Spokoju – życzę Wam miłego powrotu do treningów i radości życia 🙂 Film powstał na podstawie książki, którą opisałam w poście: Gdybym mogła zabrać jedną książkę na bezludną wyspę – jaką bym wzięła?

 

 

 

Poprzednie
Kolejne