fbpx
PSYCHOLOGIA I LIFESTYLE

SPOJRZENIE Z ZUPEŁNIE INNEJ STRONY: JAK OKREŚLAĆ CELE, ABY JE SPEŁNIĆ I ABY DAWAŁY RADOŚĆ?

Dokąd jedziesz…

Zastanawiasz się czasem, co w nas tworzy takie a nie inne marzenia? Czemu akurat Twoim marzeniem jest wyjazd dookoła świata, podczas gdy ktoś inny marzy o schudnięciu? Dlaczego wybieramy na marzenia akurat TO? Jakie są prawdziwe motywacje, które za nimi stoją – innymi słowy, po co chcesz spełnić takie a nie inne marzenie? Gdy zaczęłam zgłębiać ten temat, świadome tworzenie okazało się przygodą nieco terapeutyczną. Już w pierwszym kroku, jakim jest stworzenie kierunku, jest wiele okazji do tego, aby naprawdę przyjrzeć się sobie.

Kilka lat temu założyłam swoją własną firmę i przeżyłam bardzo duże rozczarowanie, gdy nic  z niej nie wyszło. Powoli dochodziłam do różnych przyczyn takiego rezultatu. Nie myślałam wtedy o wizji mojej firmy. Przede wszystkim miało to być COŚ psychologicznego – z naciskiem na COŚ, bo nie bardzo wiedziałam co. Doświadczyłam wtedy na własnej skórze, prostej prawdy, że nie dojadę do celu, nie wiedząc dokąd zmierzam. Wiele osób już o tym wie, stąd wielkie zainteresowanie poradnikami , szkoleniami i kursami dotyczącymi ustalania celów. Uzbrojona w tę wiedzę, stworzyłam nowy projekt. Tym razem cele ustalone były bardzo dokładnie. Też nie wyszło. O tym dlaczego, zaraz. W każdym razie pierwsza rzecz to potrzebujesz określić swój cel/projekt. Czyli stworzyć wizję.

Wiem, że wszystko co do tej pory przeczytałeś, jest napisane w tysiącach artykułów. Teraz schodzimy trochę głębiej.

 

 Jaka wizja jest dobra?

Moim zdaniem, to taka, która jest zgodna z naszymi prawdziwymi potrzebami, a nie tworzona z braku. Już Ci tłumaczę na polski.  Jeśli coś, co chcemy stworzyć, ma zalepiać  wewnętrzne „dziury” (nieświadome, niezaspokojone potrzeby), to albo po prostu nie wyjdzie, albo wyjdzie na zewnątrz, ale nie będzie dawało prawdziwej satysfakcji.

Pokażę Ci na swoim przykładzie. Swój drugi projekt biznesowy, stworzyłam ze świadomością celu (już się nauczyłam, że potrzebuję wiedzieć dokąd idę), ale mimo że wyglądał szczytnie (prowadzenie szkoleń, aby pomagać innym), to tak naprawdę miał sprawiać, że poczuję się „ważna” i podnosić moje poczucie wartości. Prowadziłam wtedy wykłady i szkolenia , ale sama przed sobą nie chciałam się przyznać, że w tym wszystkim chodziło o to, żebym poczuła się „gwiazdą”.  A scena temu sprzyja. To jest właśnie przykład tworzenia iluzyjnej wizji – czyli takiej, która wygląda ładnie, ale tak naprawdę wypływa z potrzeby zalepiania swoich problemów.

Terapeutyczną częścią było zrozumienie, czemu potrzebowałam uwagi innych, aby poczuć się dobrze i uświadomienie sobie, kiedy i dlaczego ten pogląd we mnie powstał. Często jest to podróż do wspomnień z dzieciństwa, w którym kryje się wiele naszych problemów z poczuciem wartości. Po tych doświadczeniach wiedziałam już, że warto nie tylko wiedzieć dokąd chcesz iść, ale też ustalać ścieżkę zgodną ze sobą.

Wiedząc, że nie chcę tworzyć na dawnych zasadach, ale bez pomysłu, jak to zrobić w nowy sposób, na jakiś czas przestałam w ogóle prowadzić warsztaty – i na taką pułapkę też warto uważać.

Jeśli złapiesz się na tym, że Twoja wizja jest oparta na motywach, które Ci nie pasują, to nie zawsze znaczy, że musisz ją zmienić na coś zupełnie innego. Czasem wystarczy zmienić motywację i drogę jaką chcesz iść, aby tę wizję zrealizować. W moim przypadku zmieniłam formę warsztatów – przestały być teoretyczne, stały się bardziej praktyczne, a zamiast czerpać iluzyjną satysfakcję ze “świecenia” na scenie, odkryłam radość towarzyszenia Uczestnikom.

 

Pasja

Kolejnym problemem wizji, które nie są tworzone z serca, jest brak pasji. Kiedy nasz projekt/cel ma zalepić nasze nieuświadomione dziury i potrzeby, to nie ma tam miejsca na pasję. Jest więcej wewnętrznego musu niż prawdziwej chęci. W jednej z książek, którą ostatnio czytałam, była opisana historia faceta, który stworzył świetnie prosperującą firmę i stał się zamożnym człowiekiem. Historia zaczyna się gdy z przepracowania i ogólnego fatalnego nastroju, trafił do terapeuty. Po jakimś czasie pracy terapeutycznej okazało się, że człowiek ten całe życie, chciał udowodnić swojemu ojcu, że jest warty szacunku i pochwały. Firma była jedynie celem do uzyskania akceptacji ojca – po to była stworzona. Nie było w niej pasji, bo jej celem było zdobycie miłości ojca, a nie radość z jej prowadzenia. Facet może i określił cel i na zewnątrz go osiągnął. Tylko, czy naprawdę o to chodzi? Firma hulała, a on był w kryzysie. To, czego zabrakło to ustalenia, czy ten projekt jest w ogóle zgodny z nim. Jeśli jest, to będzie dawał radość, rekompensował czasem trudniejsze momenty, jeśli jest niespójny ze swoimi twórcą, będzie obciążeniem, nawet jak wyjdzie.

 

Jak  tworzyć dobrą wizję?

Co? Po co?

Tworząc wizję skup się na dwóch pytaniach: Co? Po co?. Moje wizje projektów zazwyczaj są krótkie – maksymalnie dwa zdania. Chodzi o to, aby była łatwa do zapamiętania. Ja wizję traktuję trochę jak balsam- staram się żeby ją “wetrzeć w siebie”, tak, że sama zaczynam nią być. Ciągle ją sobie przypominam. Kiedy pojawia mi się opór (nie zasługuję, na pewno mi się nie uda, nie mam wystarczająco dużo zasobów), to wypisuję te rzeczy na kartce, żeby “wyciągnąć” je z głowy. Co dalej robię z tym oporem? Jeśli wiem, że moja wizja jest dobra (za chwilę pokażę Ci mój pomysł, jak to sprawdzić), to po prostu świadomie  wybieram nie słuchać tych podszeptów i ciągle wracam do zaufania wizji.

 

Wartości

Warto zadać sobie proste pytanie, co chcę stworzyć? Jaki związek, jaki biznes, jakie relacje z innymi? Na jakich wartościach chcę je oprzeć i co te wartości oznaczają dla mnie w zwykłym codziennym życiu? To naprawdę ważne, żeby konkretnie opisać, co dane wartości dla nas znaczą. Chociaż to pytanie może brzmieć banalnie, to właśnie ono jest początkiem świadomego tworzenia. Kiedy tworzyłam wizję swojego związku, określiłam, że ważną dla mnie wartością jest rozwój. Oznaczało to dla mnie, że zarówno jak jak mój Partner mamy wewnętrzną potrzebę pracy nad sobą, zmiany siebie (samego siebie, nie siebie nawzajem). Rozwój to dla mnie jedna z najważniejszych wartości, bo mam wrażenie, że w całym życiu chodzi o ciągłe uczenie się, poszerzanie świadomości i rozwijanie. Dla mnie potrzeba rozwoju u dwóch osób to też inwestycja w  dobry, ciągle żywy związek. Dlatego tworząc wizję związku wiedziałam, że chcę ją oprzeć na wartości, jaką jest rozwój.

 

Motywacja

Kiedy już masz ten etap za sobą, dobrze jest przyjrzeć się, dlaczego tak naprawdę chcę stworzyć coś takiego. Jakie motywy się za tym kryją? Czy wszystkie Ci pasują? Jeśli w wizji znajdziesz wiele lęku, chęci przypodobania się komuś itp. to skąd się wzięła  ta potrzeba? I czym chcesz ją zastąpić?

 

Każde słowo w wizji jest ważne

Kiedy rok temu, podczas Sylwestra, postanowiłam stworzyć bloga, zaczęłam od wizji. Nie pamiętam już jaka była w pierwotnej wersji, bo przez rok zmieniałam ją jakieś pięć razy. Teraz moją wizją jest:  Inspiruję ludzi do świadomego tworzenia głębszego życia.  Częste zmiany wizji wynikały z moich doświadczeń. Przez rok tworzenia bloga, coraz więcej się uczyłam i zdobywałam nowe doświadczenia, które modyfikowały wizję. Zmieniaj ją, aż poczujesz, że naprawdę dobrze ją rozumiesz – niech każde jedno słowo w wizji niesie dla Ciebie jakieś znaczenie. Pokażę Ci to na przykładzie wizji bloga:

Inspiruję – to znaczy poruszam w ludziach coś, co sprawia, że chcą zrobić coś inaczej niż zawsze, spróbować czegoś nowego, w wyniku czytania mojego bloga.

Ludzi – słowo ludzie w wizji przypomina mi, że moi Czytelnicy to nie anonimowe byty za komputerem. To żywi ludzie. Każdy ma swoje marzenia, problemy, życie. Kiedy piszę posty myślę sobie o Tobie, w ten sposób bardziej chce mi się tworzyć coś naprawdę jakościowego, bo wiem, że trafi to do Ciebie a nie do jakiegoś bezosobowego bytu.

Świadomego – świadomy, to znaczy, że wybieram coś, co jest zgodne z moją wolą, że znam siebie i swoje potrzeby, a nie robię rzeczy z automatu.

Tworzenia  To słowo przypomina mi, że mamy duży wpływ na życie i jesteśmy jego kreatorami. To daje poczucie wewnętrznej mocy, którym chciałabym się dzielić z innymi.

Głębsze życie dla mnie oznacza to życie bogate w intensywne uczucia i podchodzenie do różnych aspektów życia z przestrzeni “Co jeszcze jest pod spodem”.

Jeśli tworzysz wizję swojego projektu, pamiętaj, żeby każde słowo miało dla Ciebie jakieś znaczenie. Wtedy Twoja wizja będzie bardziej “żywa”, nie będzie tylko pustym, ładnie brzmiącym sloganem. Żywa wizja jest łatwiejsza i bardziej naturalna do zapamiętania. Dzięki temu b

 

Test wizji

Ostatnia rzeczą może być sprawdzenie, jak  ciało reaguje na wizję projektu. Serio! Gdy nie jestem pewna swojej wizji, siadam sobie w wygodnym miejscu i powtarzając wizję, wczuwam się w swoje ciało. Czy czuje przyjemne rozluźnienie, czy może spięcie? Jeśli doświadczam ciepła, spokoju i radości w ciele, to ufam, że moja wizja jest naprawdę ze mną spójna i nie żadnego „drugiego dna”. Jeśli moje ciało jest spięte to, wczuwam się w to spięcie z pytaniem, co ono chce mi pokazać. Odpowiedzi bywają naprawdę zaskakujące…Taki wewnętrzny skaner.

Życzę Wam wszystkim śmiałych, inspirujących i dających radość wizji, które będą pierwszym krokiem do spełnienia marzeń zgodnych z Waszymi potrzebami!

 

Poprzednie
Kolejne