fbpx
RELACJE Z INNYMI

JAK POMAGAĆ, ABY NIE SZKODZIĆ? 6 ZASAD ZDROWEGO POMAGANIA BLISKIM

 

 

 

 

Czy pomaganie zawsze jest dobre? Jak pomagać, aby nie zaszkodzić? Kiedy osoba, której chcemy pomóc najbardziej z tej pomocy skorzysta? Jaka jest największa pułapka związana z pomaganiem?

Trudno jest patrzeć na bliską osobę, która zmaga się z czymś trudnym. Pojawia się wtedy naturalna przecież chęć pomocy tej osobie. Tylko jak to zrobić, żeby faktycznie nasza pomoc była wspierająca a nie pogorszyła sytuacji? Dziś opowiem Wam o tym, jak pomagać konstruktywnie.

 

Sprawdź czy Twoja pomoc nie jest wyrazem braku akceptacji dla trudnych uczuć, w których jest druga osoba

 

Wiele razy w bliskich relacjach tak bardzo chcemy pomóc ukochanej osobie, że aż nie pozwalamy jej/jemu na uczucia.

-No dlaczego się smucisz! Rozchmurz się.

Intencja jest dobra, chcemy, żeby druga osoba poczuła się lepiej. Ale jest też druga strona. Czasami nasza pomoc zabiera drugiej osobie prawo do czucia tych trudniejszych uczuć (a one są i będą zawsze częścią życia każdego z nas) i jest wyrazem naszego braku akceptacji dla stanu, w którym Drugi się znajduje.

Czasem kiedy jestem smutna, czerpię ogrom wsparcia z tego, że mówię o tym partnerowi a on nie próbuje mnie pocieszać. Pozwala mi być smutnej. Wtedy mam poczucie, że jestem ok także w tym stanie i że jestem naprawdę wspierana.

Tak więc zasada numer jeden: jeśli komuś pomagasz to upewnij się, że Twoja pomoc nie jest tak naprawdę motywowana faktem, że to Tobie jest trudno wytrzymać trudne emocje drugiej osoby i chcesz się ich pozbyć.

Więcej o tym, jak wspierać osoby w emocjach, napisałam w artykule: Pocieszając ludzi w ten sposób, mordujesz młode piżmaki

 

 

Nie zakładaj, że ktoś komu pomagasz, nie ma własnych zasobów

 

To jedna z największych pułapek pomagania. Czasem pomagając bliskiej osobie, podświadomie czujemy się lepsi i silniejsi od niej a co za tym idzie przestajemy dostrzegać zasoby tej osoby i wpychamy ją w szufladkę „biednej i bezradnej”. To bardzo subtelne mechanizmy, dlatego pomagając, warto być szczególnie uważnym na to, czy w coś takiego nie wchodzimy.

 

Zasada numer dwa: pomagając pamiętaj o zasobach drugiej osoby i o tym, że Twoje wsparcie nie świadczy o tym, że jesteś od tej osoby silniejszy i lepszy. I tak przechodzimy do punktu trzeciego, bardzo związanego z drugim:

 

 

Pomagaj tak, aby druga osoba mogła dostrzec swoje zasoby

 

Aby to zrobić musisz sam mieć świadomość, że ktoś komu pomagasz je ma (patrz punkt drugi).  Być może Twoja pomoc będzie inspiracją dla drugiej osoby do wykorzystania swoich mocnych stron, do poradzenia sobie z sytuacją. Jednak ten punkt działa dobrze tylko w sytuacji, kiedy ktoś cię poprosi o pomoc w rozwiązaniu swojego problemu.

Nie warto go stosować gdy ktoś jest w trudnych uczuciach i na razie nie szuka rozwiązań ani o nie nie prosi. Wtedy najlepszym sposobem jest wyciszenie swojego wewnętrznego mądrali i wujka dobra rada i po prostu akceptujące bycie przy tej osobie.

 

Nie rób wszystkiego za osobę, której pomagasz

 

Ten punkt jest bezpośrednio powiązany z poprzednim. Jeśli ktoś prosi Cię o pomoc to pamiętaj, że pomoc jest czymś innym niż zrobienie wszystkiego za tą osobę.

Niedawno remontowałam bloga. Przy tym remoncie dostałam ogrom wsparcia od osoby, która wie o estetyce i grafice sporo więcej niż ja. Nie zmienia to jednak faktu, że po otrzymaniu wskazówek jak wprowadzić zmiany, sporo rzeczy zrobiłam sama.

Dzięki temu nauczyłam się obsługiwać prosty program graficzny i spędziłam wiele fajnych godzin na zabawie w tworzenie ramek, zmianie kolorów i tworzeniu nowych infografik. Dostałam pomoc nie tylko w remoncie bloga, ale też w nauczeniu się, jak samodzielnie wdrażać różne graficzne rzeczy na stronę. Taki rodzaj pomocy był dla mnie niezwykle rozwijający.

Każdy z nas ma jakieś talenty. Jeśli ktoś prosi Cię o pomoc, bo w danej dziedzinie masz więcej zasobów niż ta osoba, to pomagaj tak, aby ten ktoś mógł rozwijać swoje zasoby dzięki Twojej pomocy i nie zabieraj mu odpowiedzialności za rezultat jego działań.

 

 

 

Zadbaj o balans między pomocą a poświęcaniem się

 

To kolejna ogromna pułapka pomagania. Czasem tak bardzo chcemy pomóc drugiej osobie, że zapominamy o samych sobie. To nie jest ok. Przede wszystkim wobec samego siebie, bo naprawdę nie jesteś mniej ważny niż osoba, której pomagasz.

Nie jest to też w porządku wobec osoby, której pomagasz. Czemu?  Bo poświęcając się dla niej, obciążasz ją poczuciem konieczności odwdzięczenia się.

W pomocy nie chodzi o to, żeby związać kogoś ze sobą długiem wdzięczności, tylko o to, żeby świadomie wybierasz, że chcesz wesprzeć kogoś bez oczekiwania spłacania długu. Kiedy zadbasz o siebie samego w pomaganiu, to znacznie zmniejszysz swoje oczekiwanie „spłacenia długu” przez tą osobę wobec Ciebie.

Prawdziwe pomaganie z serca najpierw uwzględnia zadbanie o sobie i swoje granice a potem z radością wspiera drugą osobę.

 

 

Gdy ktoś jest w emocjach – Po prostu bądź

 

To jest punkt dotyczący sytuacji, gdy bliska Ci osoba jest np smutna, czuje się bezradna, czy wściekła. Nie zasypuj jej wtedy radami. Etap rozwiązań przychodzi dopiero po tym, jak trochę emocje opadną. Na etapie silnych emocji po prostu bądź. Możesz zapytać czego w tym momencie dana osoba potrzebuje: pobycia z nią w ciszy? Przytulenia?

Zwracaj uwagę na to, czy ktoś życzy sobie kontaktu fizycznego. Przytulanie może być przekraczające i nie każdy ma na nie ochotę! Czasem bywa też próbą zagłaskania emocji, z którymi „pocieszający” czuje się niekomfortowo.

Pozwólmy ludziom czuć i jeśli sobie tego życzą, towarzyszmy im w tym z akceptacją dla tego co czują.

 

Nie ma większego wsparcia niż poczucie, że ktoś bliski, kto chcesz, aby przy Tobie był, towarzyszy Ci w trudnych chwilach z dyskretną miłością i szacunkiem do tego, co przeżywasz.

Poprzednie
Kolejne