fbpx
RELACJE Z INNYMI

4 SPOSOBY NA TO, JAK LEPIEJ DOGADYWAĆ SIĘ W ZWIĄZKU

 

 

– Co te skarpetki robią znowu przy łóżku, zdenerwowała się ona.

Na początku naprawdę starała się ich nie zauważać, parę razy nawet sama wrzuciła je do pralki. Mimo to, każdego wieczoru, za jego pomocą, uparcie wracały na podłogę w sypialni.
– Leżą! 
odparł rozdrażniony.

– Dlaczego do cholery, nigdy nie wrzucasz ich do pralki? Mam dość bycia Twoją służącą! Zrobiło jej się przykro. Ona się tak stara, aby dom był ciepłym miejscem, do którego chce się wracać, czy on nie mógłby, chociaż sprzątać po sobie?

-A ja mam dość Twego wiecznego zrzędzenia! Był zły, bo trzy dni temu wrzucił te cholerne skarpetki do kosza z nadzieją, że zauważy. Ale ona oczywiście nie zauważyła.

– Wiecznie na coś narzekasz, krzyknął, sam nie bardzo wiedząc, po co.

Oczywiście, ja narzekam! Całymi dniami pracuję, wracam do domu zmęczona a w domu czeka mnie darmowy etat Twojej służącej! – podniosła głos, tłumiąc łzy. Jak on może jej tak nie doceniać!

No tak, a ja odpoczywam! Cóż to dziewięć godzin w biurze, w którym przerzucam sobie papierki!  Ten drugi etat, który wziąłem, żebyś mogła cieszyć się nowym autem też przecież jest jak wakacje! Był wściekły.

-Nie potrzebuję Twojego auta! odkrzyknęła. Zrobiło mu się przykro, zawsze tak chciał, aby czuła się rozpieszczana i niczego jej nie brakowało. Ale jej to nic nie obchodzi.

 

 

Świadomość intencji to jeden z kluczy do tego, by lepiej dogadywać się w związku

 

 

Myślę sobie, że większość z nas ma zawsze dobre intencje. Jak jesteś z partnerem, to prawdopodobnie życzysz mu dobrze, zależy Ci itp.  Tylko czasem te dobre intencje są uwikłane w powykręcane zachowania no i mamy nieporozumienia.

 

Tak jak powyżej. On chce dla niej jak najlepiej, ona dla niego też. Każde okazuje to na różny sposób, bo mają różne charaktery i pochodzą z różnych środowisk.

Może on nie jest przyzwyczajony do bycia czułym, nie umie mówić o emocjach. Więc miłość okazuje poprzez pracę. Ona nie potrafi tego zauważyć, bo w jej świecie miłość okazuje się przez słowa czy uwagę.

I w ten sposób mamy nieporozumienie. Oboje mają dobre intencje wobec partnera, ale nie zauważają tego wzajemnie i obwiniają się.

O komunikacji napisano już tak dużo, że nie chcę odgrzewać kotletów i powiem Ci po prostu parę rzeczy z mojego doświadczenia.

 

 

Wyrażaj emocje zamiast je połykać lub ranić nimi partnera

 

 

W Twoim związku z partnerem będą pojawiały się różne emocje, również te, które często przeżywamy jako trudne.

Złość, frustracja, bezradność, smutek, lęk. Zazwyczaj w kłótniach króluje złość.

Jak więc sobie radzić w takich sytuacjach?

Zazwyczaj ludzie stosują dwa sposoby, oba marne. W złości ranią partnera, lub tą złość połykają nie okazując jej.

Jaka jest alternatywa?

 

Mów, jak się czujesz z tym co się dzieje, zamiast oskarżać partnera.

Mów jakie są twoje potrzeby, zamiast oskarżać partnera.

Mów co Ci nie odpowiada w zachowaniu partnera, ale unikaj atakowania. Nikt atakowany nie lubi współpracować.

Unikaj słów: Ty zawsze, Ty nigdy.

 

Jeśli czujesz, że masz ochotę popłynąć, powiedzieć partnerowi same najgorsze rzeczy, życzyć mu wszystkiego najgorszego to zrób to, ale… w dzienniku.

Bardzo fajnie sprawdza się krzyczenie w poduszkę. Niektórzy biegają, czy uprawiają inny sport, który pomaga im się wyżyć.

Cokolwiek znajdziesz dla siebie, wyrażaj emocje, unikaj natomiast świadomego ranienia partnera w złości.

Dlaczego to ważne, żeby wyrażać emocje?

Połknięta złość, kiedyś wypłynie. Kojarzysz awantury o rozlaną szklankę? Absurdalnie nieadekwatne awantury o jakąś bzdurę?

To właśnie połknięta kiedyś złość za coś zupełnie innego wychodzi sobie na zewnątrz…

 

Powiedz, o co Ci chodzi

 

Ja rozumiem, że wiele osób liczy, że druga osoba powinna się domyślić. Wydaje im się, że jak się domyśli to znaczy, że kocha…

A to jest kompletna bzdura.

Z mojego doświadczenia naprawdę słabo to działa (mimo, że mój partner jest terapeutą, więc nie ucieka od emocji, to i tak domyśla się rzadko). I niestety… ja też domyślam się rzadko.

Czasami, kiedy mówi mi, co mu nie pasowało, przemyka mi przez głowę, że w życiu bym na to nie wpadła! Serio, to czy ktoś się domyśli czy nie, naprawdę jest marną, wskazówką uczuć.

Jasno komunikuj swoje potrzeby, zamiast czekać aż partner je odgadnie.

 

 

Mów konkretnie

 

Kiedy chcesz powiedzieć partnerowi, że coś Ci nie pasuje w jego zachowaniu, albo czegoś Ci brakuje itp. to staraj się mówić jak najbardziej konkretnie.

W emocjach często mamy tendencję do krążania wokół puenty, budowania złożonych zdań, które mało kto rozumie. Tak więc zamiast:

Kiedy byliśmy na kolacji, no wiesz, tej, wiesz której  ja się tak na nią cieszyłam. Ale naprawdę to było podłe jak mogłeś, po kolacji, kiedy spotkałeś kolegę. Jak mogłeś, ja tyle na Ciebie czekałam i potem to już sobie pomyślałam, że w ogóle lepiej żebyś nie wracał.

To lepiej:

Wczoraj na kolacji poczułam się nieważna dla Ciebie, kiedy poszedłeś na pół godziny porozmawiać ze spotkanym kolegą.

My ludzie potrzebujemy jasnych komunikatów. Inaczej po prostu nie skumamy, zwłaszcza, gdy jesteśmy w emocjach.

Zanim więc powiesz partnerowi co ci nie pasuje, postaraj się ułożyć, to co masz do powiedzenia, w taki sposób, aby było to możliwe jak najbardziej konkretne.

Po co?

To proste. Emocje są często zagmatwane, kilka rzeczy nakłada się na siebie i czasem ciężko jest jasno wyrazić, o co chodzi.

Jeśli mówisz zawile to jest opcja, że Twój partner zrozumie Cię inaczej i zaczniecie się kłócić o to, czego nie masz zupełnie na myśli. Bez sensu.

 

 

Zrozum perspektywę partnera, jeśli jest przeciwna do Twojej

 

 

To podejście dobrze sprawdza się gdy macie przeciwne zdania lub gdy któreś z Was coś zarzuca drugiej osobie, ku jej świętemu oburzeniu oczywiście.

Chodzi w nim o to, aby na chwilę zrezygnować z walki o swoja prawdę i pomyśleć jakby to było, być partnerem, który ma odmienne zdanie. Taka zamiana ról.

Jeśli on chce wydawać mniej, a Ty więcej to, dla eksperymentu postaw się na chwilę w jego butach.

Czemu mu na tym zależy. Jaka potrzeba się za tym kryje?

Czego się obawia, jak to jest czuć ten lęk?

Nie chodzi tu o to, aby zmienić swoje zdanie, ale zrozumieć.

Często kiedy zaczynamy wykazywać chęć zrozumienia drugiej strony, to otwierają się drzwi do rozwiązań, które były niedostępne kiedy trzymaliśmy się kurczowo przy swojej racji.

 

No! Na dzisiaj to tyle, a jak jesteście ciekawi o co dokładniej chodzi w tym patrzeniu z drugiej perspektywy, to zajrzyjcie tutaj: Każda historia ma dwie strony. Czy widzisz drugą?

 

Poprzednie
Kolejne