fbpx
RELACJE Z INNYMI

JAK PORADZIĆ SOBIE Z ROZSTANIEM?

 

 

Jak poradzić sobie z rozstaniem? Niektórzy przez rozstania przechodzą „lekko”. Podejrzewam jednak, że dla większości osób rozstanie jest ogromnie trudnym doświadczeniem.

Dla części wiąże się ono z rozkładającym na łopatki uczuciem, że wali się cały świat. Niektórzy tracą apetyt ich ciało się trzęsie, nie są w stanie normalnie funkcjonować.

Jednocześnie metody wsparcia, jakie niektórzy wybierają…no cóż czasem po prostu pogarszają sprawę.

Dlatego dziś o tym, jak poradzić sobie z rozstaniem.

 

Zrozumienie, że poradzenie sobie z rozstaniem zajmie trochę czasu

 

Dziś jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że na trudne rzeczy, trzeba szukać jakiegoś szybkiego znieczulenia. Trudno doświadczać takich emocji jak lęk, bezradność, smutek. Naturalnym jest, że szukamy sposobów, aby przestać je czuć.

Są jednak sposoby, które faktycznie nas wspierają (o nich poniżej), są natomiast takie, które na chwile wyłączają uczucia i zamiatają je pod dywan.

Można się upijać, oglądać seriale całymi dniami czy godzinami scrollować Fejsa (czy ON dodał jakieś nowe zdjęcia, co ON teraz robi).

Takie działania nie pomagają, a jedynie zagłuszają ból, który i tak w nas jest. W przypadku śledzenia każdego ruchu partnera, jest to nie tylko wspierające, ale potęguje uczucia. Ale o tym poniżej.

Przechodzenie przez rozstanie jest procesem. I nie zawsze idącym zgodnie z założeniem, że każdego dnia będzie lepiej. Czasem będą lepsze i gorsze dni. Jeśli po lepszym dniu, poczujesz się tak, jakby partner minutę temu rozstał się z Tobą, to nie wyrzucaj sobie, że jest coraz gorzej.

To naturalne, że będziesz czuć się różnie. I że nawet po lepszych chwilach, mogą przyjść te gorsze, kiedy wpadniemy w poczucie bezradności: bo już myślałam, że się z tym uporałam.

To też normalne.

 

Skup się na sobie a nie na byłym partnerze

 

Wiele osób po rozstaniu, nadal żyje w związku, choć jednostronnym. Czyli choć partner odszedł, one nie odeszły od niego.

Czemu skupienie się na eks – partnerze przychodzi nam łatwiej niż skupienie na sobie?

Bo odracza ból związany z rozstaniem. Zajmuje nas działanie: śledzenie partnera w social mediach, szukanie pomysłów jak wzbudzić jego zazdrość, błaganie go o powrót połączone z szantażem, że sobie coś zrobimy, czasem knucie intryg mających na celu jego powrót.

Dzięki temu nie musimy przeżywać uczuć, trudnych do przeżywania, związanych z sytuacją. Problem w tym, że one nie znikną. Wcześniej czy później wyjdą na wierzch i będzie to równie trudne lub trudniejsze.

Pierwsze pytanie, które może pomóc w zajęciu się sobą brzmi:

 

Czy naprawdę chcę być w relacji z kimś, kto nie chce być w niej ze mną?

Czy naprawdę chcę być w relacji, w której było więcej cierpienia niż wsparcia i radości bycia razem?

 

Często spotykam się z takim chyba nawet nie do końca uświadomionym poglądem, że nasze zewnętrzne działania (szantaż, namawianie partnera do powrotu, udawanie, że mamy kogoś innego, żeby poczuł się zazdrosny) mogą naprawdę sprawić, że partner wróci.

 

I może faktycznie w niektórych przypadkach tak się stanie. Tyle, że co wtedy? To, że wróci nie oznacza, że nagle będzie nas kochał bardziej a powody, dla których rozstanie miało miejsce, zniknęły.

Czy chcemy takiej relacji z jednostronnym zaangażowaniem? Albo relacji, która robi nam więcej złego niż dobrego?

 

 

Jak zająć się sobą po rozstaniu?

 

 

Można podejść do siebie tak, jakbyśmy mieli być sami dla siebie opiekuńczym rodzicem. Takim, który nas wspiera zamiast obwiniać i krytykować.

 

Wiele osób po rozstaniu wpada w ciąg myślenia o tym, jakie są beznadziejne i nic nie warte. To naprawdę nic nie daje. Przypomina to sytuację, którą nie raz widziałam w stosunku do dzieci.

Dziecko płacze, widać, że przeżywa silne emocje. A rodzic zaczyna na nie krzyczeć, żeby się uspokoiło. Jest to działanie bezsensowne, bo jeszcze bardziej przeraża dziecko. No i oczywiście kompletnie nieskuteczne.

 

Pierwsza zasada: jeśli przechodzisz przez trudne emocje związane z rozstaniem, nie krytykuj się, nie objeżdżaj i nie obwiniaj.

 

Jakbyś mówiła do siebie, gdybyś chciała samą siebie wesprzeć?

Jakbyś traktowała najbliższą przyjaciółkę, którą kochasz, a która przechodzi przez rozstanie? No to właśnie tak potraktuj siebie.

 

 

Pozwalaj sobie na emocje

 

Większość obecnych dorosłych wyniosła z domu założenie, że emocje należy kontrolować i że okazywanie ich to słabość. Tymczasem dla zachowania zdrowia psychicznego (szczególnie w momencie kryzysowym) ważne jest, aby je wyrażać. Pozwalać im swobodnie przepływać.

 

Jak to zrobić?  Na przykład pisać dziennik.  Jeśli przeżywasz smutek, lęk, złość, bezradność, tęsknotę to opisz to jak się czujesz. Zadawaj sobie w dzienniku pytania:

Jak mogę stworzyć sobie bezpieczne środowisko do przechodzenia przez ten proces?

Czego teraz potrzebuję?

Więcej o tym jak pisać taki dziennik, znajdziecie tutaj:

Jeśli chcesz płakać to płacz, jeśli czujesz frustrację czy złość to zapytaj siebie:

Jak mogę wyrazić je ruchem, rysunkiem?

Więcej o wyrażaniu emocji znajdziesz tutaj: Jak zarządzać emocjami, aby one nie zarządzały Tobą?

 

 

Sięgnij po wsparcie zaufanych ludzi

 

Sięgaj po wsparcie osób, które są dla Ciebie ważne, a Ty jesteś ważna dla nich.

Ale!

Jeśli rozmowy z przyjaciółkami polegają na dwugodzinnym analizowaniu jego zachowania to nic nie wnosi.

Nie o takie wsparcie chodzi. O jakie więc? Pomyśl czego potrzebujesz: powiedzenia jak Ty się czujesz, przytulenia? Czy może tego, aby coś wspólnie robić z bliskimi osobami?

 

Czasami Twoim bliskim może być trudno Cię wspierać bo nie wiedzą jak. Powiedz im to wprost, czego Ty potrzebujesz.

 

Słuchaj, potrzebuję pogadać, a potem ugotować razem coś dobrego.

Jak będę Ci opowiadać jak bardzo mi źle, to po prostu mnie wysłuchaj, ale jak zacznę się nakręcać i analizować mojego ex to mnie zatrzymaj.

 

Książki

 

Sporo zastanawiałam się, jakie książki polecić kobietom, które zmagają się z trudnym czasem po rozstaniu. I chyba byłyby to:

 

Mężczyzna też człowiek- Wojciech Eichelberger, Renata Dziurdzikowska . 

 

Książka stanowi dla mnie drzwi do męskiego świata i pozwala lepiej go zrozumieć. Pokazuje też jak różne zachowania kobiet mogą wpływać na ich partnerów i czemu nie warto uciekać się na przykład do szantażu, kontroli czy popychania partnera na siłę w kierunku na przykład ślubu.

 

Powrót do swego wewnętrznego domu- John Bradshaw

 

Jest to książka dla osób, które chciałyby lepiej zrozumieć, poznać i zaopiekować czułą, wrażliwą i emocjonalną część nas, nazywaną często Wewnętrznym Dzieckiem. Książka wymaga zaangażowania jednak konkretnie pokazuje jak w codzienności możemy się zajmować się sobą i budować ze sobą bardziej wspierającą relację.

 

 

Terapia

 

Jeśli chcesz wykorzystać ten trudny moment, aby lepiej zrozumieć siebie i schematy, jakimi rządzą się Twoje związki, warto pomyśleć o terapii.

 

Terapia pozwala spojrzeć na siebie i swoje problemy, z perspektywy, która nie była nam wcześniej dostępna. Może pomóc w zrozumieniu źródeł niepowodzeń w relacji.

 

Uczy lepiej rozumieć siebie i mieć z samą sobą bardziej wspierającą relację.

A przecież dobra relacja z samą sobą jest naprawdę potrzebna do tworzenia dobrych relacji z innymi. Osoby, które umniejszają swoją wartość, nie lubią siebie, będą miały raczej kłopot ze stworzeniem związku, w którym partner będzie doceniał i kochał ich. A nawet jeśli w taki związek wejdą, to może się zdarzyć, że nie będą w stanie przyjąć tego, co chce dać im partner, bo nie wierzą że są tego warte.

 

Chcesz zadbać o swój związek (przyszły). Zacznij od siebie. Nie ma innej drogi.

 

 

Na koniec

 

Gdybym miała napisać krótko co chciałabym, abyś wyniosła z tego posta byłoby to:

 

 W trudnym czasie rozstania skup się najpierw na tym, jak możesz być sama dla siebie opiekuńczym rodzicem. 

 

Pozwól emocjom płynąć, wyrażaj je.

Sięgaj po wsparcie z zewnątrz

Jeśli czujesz taką potrzebę, skorzystaj z psychoterapii. Jeśli trafisz na odpowiedniego człowieka, to będzie niezwykła podróż . Jeśli myślisz o terapii, ale nie wiesz jak się za to zabrać, zajrzyj tu: Jak wybrać psychoterapię najlepszą dla siebie?

 

 

Poprzednie
Kolejne