fbpx

KILKA SŁÓW O MNIE…

Cześć!

Nazywam się Ewa Gierasimiuk. Z wykształcenia i pasji jestem psychologiem i psychoterapeutą w szkoleniu. Wspieram ludzi w zmianie cierpienia w dobre życie.

 

Kiedy odkryłam, że psychologia pomaga mi tworzyć szczęśliwszy związek, bardziej owocny biznes i fajniejszą codzienność, stała się też moim stylem życia. W Polsce jeszcze niewiele osób wie, ile może mieć ona do zaoferowania. A ja chcę Ci to pokazać.

 

 

Co mnie szczególnie ciekawi w psychologii?

 

Szczególnie ciekawi mnie wpływ przeszłości (szczególnie dzieciństwa) na obecne życie.  Większość z nas nie zdaje sobie sprawy, jak wielki wpływ na nasze obecne życie (związki, pieniądze, poczucie szczęścia) ma nasza przeszłość. I fascynujące jest dla mnie, że można z tym pracować, transformować negatywne aspekty tego wpływu   i że nikt nie jest skazany na bycie ofiarą swojej przeszłości.

Uwielbiam też psychologię rodziny. Im bardziej się w nią zgłębiam, tym bardziej odkrywam, że recepta na szczęśliwą rodzinę jest prosta: dobry, spełniony związek rodziców. To tyle. Nie poświęcanie wszystkiego dla dziecka, nie bycie perfekcyjnym. Im bardziej jesteś szczęśliwy, tym zdrowsze i szczęśliwsze będziesz miał dzieci. Tyle. Niby proste, a jednak zadanie na całe życie.

Nade wszystko fascynuje mnie nieświadoma część nas, ta nielogiczna, królestwo intuicji. Wierzę, że intuicja jest równie ważna jak logika i może pomóc w rozwiązywaniu problemów, znajdowaniu kreatywnych pomysłów i poszerzaniu perspektywy.

Obecnie fascynuje mnie psychoterapia w nurcie Gestalt, którą zgłębiam zarówno ze strony klienta (chodząc na psychoterapię w tym nurcie) jak i przyszłego psychoterapeuty. Z krakowską szkołą  psychoterapii w nurcie Gestalt  (Insytytut Integralnej Psychoterapii Gestalt) postanowiłam związać swoje kolejne cztery lata życia.

 

 

A czy lubię coś poza psychologią?

 

Zdecydowanie tak. Lubię biegać, głaskać kota, podróżować daleko i blisko. Kocham pisać – z kawą przy biurku i z muzyką w tle.

Fascynują mnie nowe technologie. Jestem fanką firmy Apple – bardzo lubię ich urządzenia. Uwielbiam piłkę nożną, wiernie śledzę losy piłkarzy naszej reprezentacji. Myślę, że coraz bardziej zbliżam się do zrozumienia, czym jest spalony. Nie wyobrażam sobie życia bez nart. Silnej woli uczy mnie poranne bieganie.

Uważam, że świat stał się ciekawszy, po tym jak J. K. Rowling napisała Harry’ego Pottera. Bardzo lubię śledzić blogi urodowe i lifestylowe. To one były inspiracją, do stworzenia mojego własnego miejsca w sieci. Do dziś nie rozumiem, czemu moim ojczystym językiem nie jest angielski. Może dlatego, że gdyby był, to bym go tak bardzo nie lubiła.

 

To tyle z nieformalnych informacji. Jeśli jednak chcesz wiedzieć, kto mnie uczył i co konkretnie zrobiło ze mnie psychologa, a także jak pracuję, to czytaj dalej.

 

 

Gdzie się uczyłam psychologii i co mi to dało?

 

 

Studia : Psychologia po angielsku / Uniwersytet SWPS – To było bardzo ciekawe pięć lat. Doświadczyłam, że w Polsce też są szkoły, które naprawdę lubią studentów i skutecznie inspirują ich do dalszego rozwoju. I są wykładowcy, którzy widząc najmniejszy promyczek zainteresowania u studentów, rozpływają się w chęci dalszego ich edukowania. Nie wszyscy, ale tych zapamiętałam.

 

Studia podyplomowe /Life Coaching w Collegium Civitas – Szkoła, w której nie było miejsca na smętną, nieprzydatną teorię. Czysta praktyka, miłe towarzystwo i najważniejszy wniosek: czasami najprostsze rozwiązania są najlepsze. Do dziś z tego wniosku korzystam w swojej pracy z Klientami.

 

Studia podyplomowe / Psychologia Sportu Pozytywnego /Uniwersytet SWPS w Sopocie –  Godziny rozmów z polskimi mistrzami olimpijskimi, treningi sportowe (do dziś pamiętam wspinanie się po linie) i hektolitry wiedzy o tym, co dzieje się za kulisami polskiego sportu. Dwa lata dojeżdżania do Sopotu na comiesięczne zjazdy. Najbardziej inspirujące studia. Były drogie i jak do tej pory, zupełnie mi się nie przydały zawodowo. Zrobiłabym je jeszcze raz. Tu mi zaszczepili fascynację sportem, dzięki nim zaczęłam biegać.

 

Instytut Integralnej Psychoterapii Gestalt to mój obecny etap. Jest to czteroletnia szkoła psychoterapii, której ukończenie wraz ze spełnieniem wymogów, skutkuje otrzymaniem prawa do etycznego wykonywania zawodu psychoterapeuty w nurcie Gestalt. W tej szkole, nie tylko uczą nas jak profesjonalnie pomagać. Jest w niej duża część pracy własnej i własnego rozwoju.

Dobra znajomość samego siebie jest niezbędna w zawodzie psychoterapeuty, bo pozwala oddzielać to co moje, od tego co jest Klienta.

 

 

Jak pracuję?

 

Na co dzień poza pisaniem tego bloga, prowadzę psychologiczne sesje indywidualne. Są to spotkania podczas których, w bezpiecznej, akceptującej atmosferze, wspieram swoich Klientów w zmianie cierpienia w dobre życie.

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o sesjach zajrzyj tutaj

Uważam, że do psychologicznej pracy z ludźmi, trzeba dobrze ogarniać swoje własne emocje i znać siebie. Dlatego sama korzystam z psychoterapii w nurcie Gestalt.

Pracuję pod superwizją.

Jeśli chciałbyś popracować, nad którymś z powyższych aspektów, zapraszam do kontaktu.