O PSYCHOTERAPII

KTO CI NAJLEPIEJ POMOŻE? RÓŻNICE MIĘDZY PSYCHOLOGIEM, PSYCHOTERAPEUTĄ I PSYCHIATRĄ.

Czasami przychodzą do mnie ludzie i mówią, że było źle. Tak źle, że aż poszli do psychologa. Związek się sypał, żyć się odechciewało, stres zjadał i odbierał całą radość życia. 

-I co, pytam?

I tu jest lawina różnych odpowiedzi, że wyśmiał (serio, wizyta kosztowała 200zł), że powiedział , że to minie samo, albo, że podczas całej sesji odezwał się cztery razy. Dzień dobry. Z czym pan przychodzi ? Rozumiem. Do widzenia. 

Skąd ten rażący brak profesjonalizmu?  Psycholog (mam na myśli takiego, który tylko skończył studia i dalej w ogóle się nie rozwija), jest wiele mniej wykwalifikowany do pomagania ludziom w ich problemach, niż psychoterapeuta. 

 

 

Czym się różni psycholog, psychiatra i psychoterapeuta i czy w ogóle jest różnica?

Psychologiem staje się osoba po ukończeniu studiów (pięcioletnich, magisterskich, na kierunku psychologia). To tyle. Wiesz, czego uczą na psychologii? Bardzo ciekawych teorii. Uczyliśmy się o różnych rodzajach psychologii (np rozwojowa, społeczna). Musieliśmy poznać różne testy psychologiczne. Uczyliśmy się nawet o psychoterapii. O psychoterapii, a nie psychoterapii. To wielka różnica. Taka, jaka jest między teorią a praktyką. Nie zrozum mnie źle. To jest naprawdę fajny kierunek i uważam, że jest najlepszym możliwym dla osób, które w przyszłości chcą pomagać innym ludziom. Ale prawda jest taka, że nie daje narzędzi do realnego pomagania drugiemu człowiekowi.

Czy to znaczy, że jak pójdziesz do psychologa, który skończył tylko studia, to na pewno nie pomoże? Jasne, że nie. Są osoby z naturalnym darem słuchania, wielką empatią, lubiące ludzi. To może bardzo wiele zdziałać. Ale nie zawsze na takiego trafisz. Więc jakie są inne opcje?

 

Psychoterapeuta, a kto to?

Psychoterapeuta to ktoś, kto ukończył studia wyższe (część szkół psychoterapii preferuje osoby z wykształceniem psychologicznym). Czyli innymi słowy nasz psychoterapeuta bardzo często jest też psychologiem, zanim stanie się terapeutą. Płaci kupę forsy i po studiach idzie do szkoły psychoterapii, która trwa cztery lata. W tej właśnie szkole uczą go konkretnych technik i sposobów pracy z ludźmi. Tutaj zdobywa praktyczną wiedzę o tym, jak pomagać ludziom w różnych rodzajach problemów.

Ale to nie wszystko. Nasz kandydat musi przejść też terapię własną. W Polsce niestety nie każda szkoła tego wymaga, ale większość. Czemu to jest takie ważne?

Przychodzi facet do terapeuty.

Mam poważny problem, żona mnie zdradza.

-A, rozumiem Pana bardzo dobrze. Mnie też.

Naprawdę chcesz iść do kogoś, kto nie ogarnia swoich emocji i problemów? Kogoś, kto w bardziej lub mniej subtelny sposób będzie wciągał Cię w swoje problemy, zamiast skupić się na Tobie? Terapia własna pozwala dobrze poznać siebie. Bez tej znajomości samego siebie, naprawdę ciężko jest skutecznie pomagać innym.

No dobrze. Coś jeszcze? Tak ! Żeby zostać terapeutą, musisz jeszcze pracować pod superwizją. Już tłumaczę na polski. Superwizor to bardziej doświadczony terapeuta, z którym nasz kandydat ma szansę przedyskutować swoje sesje z klientami i czerpać z doświadczenia starszych stażem kolegi lub koleżanki po fachu.

Więc podsumujmy. Psychoterapeuta ma większe kwalifikacje do pomagania ludziom, niż psycholog.  Czemu? Bo psycholog skończył studia psychologiczne. A terapeuta skończył studia (zazwyczaj psychologiczne), do tego 4 lata szkoły terapii, terapię własną i jest pod stałą superwizją. Tak jest właśnie między nimi różnica.

Do naszego wesołego duetu, warto, aby dołączył…

 

Psychiatra

Psychiatra z kolei to lekarz – jako jedyny z tej trójki. Żeby zostać psychiatrą musiał ukończyć medycynę, a potem pójść na pięcioletnią specjalizację psychiatryczną. Ponad dziesięć lat studiów. Pikuś.

Psychiatra, jako lekarz, ma uprawnienia do diagnozowania zaburzeń psychicznych i przepisywania leczenia farmakologicznego. Lekarze psychiatrzy bardzo często współpracują z psychoterapeutami w zakresie leczenia pacjentów kompleksowo: za pomocą terapii (psychoterapeuta) i leków (psychiatra). Zdarza się, że psychoterapeuta jest także psychiatrą. Upraszczając można powiedzieć, że psychiatra to takie „cięższe działo”. Pracuje z ludźmi chorymi psychicznie, leczy ich medycznie, ale jeśli nie jest psychoterapeutą, to nie pomaga im na poziomie emocjonalnym.

 

Podsumowując

Czy to znaczy, że każdy psychoterapeuta Ci pomoże, a pójście do psychologa to strata czasu i pieniędzy?  Nie i nie.

Kilka lat temu byłam bliska pójścia do pewnej szkoły psychoterapii. Przeszłam proces rekrutacyjny, została jeszcze rozmowa z szychą psychoterapii – doświadczony, super wykwalifikowany. Teoretycznie powinien ociekać profesjonalizmem.  Dostałam się, ale do szkoły nie poszłam. Bo facet był po prostu niemiły. Spojrzał na mnie może dwa razy. I czułam się jak kandydat – numerek. Pomyślałam sobie, że nie chcę od kogoś takiego uczyć, jak pomagać. I naprawdę nie obchodzi mnie, ile szkół skończył.

Na pewno znajdzie się niejeden psycholog, może i tylko po studiach, ale z takim sercem, że pomoże skutecznie. 

A wiesz, że że psychoterapia to wcale nie jest dawanie rad? I że wcale nie jest tylko dla ludzi z poważnymi problemami? To teraz możesz sobie poczytać, jak obalam największe mity, krążące wokół psychoterapii.

Poprzednie
Kolejne